Ten Rozdział Dedykuje Yasha Corleone
*****
1... 2.... 3!!!- po tych słowach oboje znikli w kłębach białego dymu żeby po chwili pojawić się w środku biura hokage.
CO TO KUR*A MA BYĆ!!!!!!!????-krzyknęła hokage kiedy zobaczyła dwie postacie w płaszczach z kapturem, wychodzących z białego dymu.
Po tych wypowiedzianych, a raczej wykrzykniętych przez hokage słowach pojawiło się tam pięciu anbu.
KIM JESTEŚCIE!!??-krzyknął anbu w masce kota.
To musi być dowódca- pomyśleli białowłosy sannin i niebieskooki chłopak.
Bez słowa sannin i jego uczeń wyciągnęli kunaie i ruszyli z ,,kopyta" na piątkę zdezorientowanych anbu.
Rozpoczęła się walka.
Nasz blondyn stworzył klona i zajął się dwójką anbu, zaś sannin ruszył na pozostałą trójkę.
Naruto, wymieniał i sparował ciosy dwójki anbu, lecz po chwili poczuł że zbliża cię do niego zbiór innej chakry i w ostatniej chwili uchylił się przed, najpewniej zabójczym prawym sierpowym Tsunade.
Białowłosy sannin już zdążył unieruchomić jednego anbu, lecz teraz miał dwójkę pozostałych na głowie.
Niebieskookiemu co prawda po raz kolejny udało się uchylić przed prawym sierpowym Tsunade, niestety tylko po to żeby dostać kopniaka w plecy od przywódcy anbu.
Jiraji po krótkiej wymianie ciosów udało się unieruchomić pozostałą dwójkę anbu lecz widząc jak jego uczeń po kopniaku w plecy miał zaraz wylecieć przez okno, złożył szybko pieczęcie, przyłożył ręce do ziemi i krzyknął:
Doton: Doryuheki !!!
Nagle przed szklaną szybą pojawiła się ściana z ziemi na której były wizerunki żab.
Sennin zdążył w samą porę, teraz Naruto zamiast wylecieć przez okno odbił się z pomocą chakry od kamiennej ściany i pomkną na zdezorientowaną trójkę anbu i ich hokage, składając przy tym pieczęcie kiedy był już blisko trójki złożył ostatnią pieczęć i krzyknął:
Futon: Kami Oroshi!!!
Witem w okół trójki anbu pojawiły się więzienia z wiatru.
Kiedy już blondyn po wykonaniu techniki miał wylądować przed nim pojawiła się Tsunade i zapewne gdyby nie to że jego tor lotu zmienił wcześniej stworzony klon który się ukrywał to teraz był by trupem.
Kiedy już udało mu się uniknąć ciosu hokagę zniknął i pojawił się za nią przykładając jej zimny metal do szyji.
To koniec- powiedział białowłosy sannin który przyglądał się temu z boku.
Ten głos... Jirajia!!!-krzyknęła Tsunade kiedy już rozpoznała ten głos.
Hahahaha-sannin i jego uczeń wybuchli nagle gromkim śmiechem.
Witaj Tsunade chciałem ci zrobić niespodziankę i przy okazji wypróbować twoich anbu- powiedział Jirajia ściągając w tym samym czasie kaptur i po chwili rzekł do swojego ucznia:
uwolnij ich- kiwnął głową na trójkę anbu siedzących nadal w wielkiej kuli z wiatru.
Chwile po tych słowach Naruto zabrał kunai od szyi Tsunade i złożył kilka pieczęci, żeby po chwili powiedzieć: Kai
Wtem więzienie się rozproszyło a on sam schował kunaia do kabury.
Możecie odejść- krzyknęła do piątki anbu Tsunade.
A ten tu to kto?- spytała Jirajię Tsunade kiwając głową na Naruto.
I gdzie jest Naruto??- dodała po chwili.
Hahahah- Jirajia wybuchł nagle śmiechę tak samo jak jego towarzysz.
Z czego się śmiejesz Jirajia i gdzie do cholery jest Naruto!!!- krzyknęła Tsunade
Naruto... jest... za... tobę- powiedział sannin między napadami śmiechu.
COO?? To jest Naruto!!!???- krzyknęła wskazując palcem na zakapturzoną postać.
Jak nie wierzysz.. Naruto zdejmij płaszcz- rzekł nadal rozbawiony sannin
Dobrze- powiedział blondyn zdejmując płaszcz.
Kiedy już go zdjął Tsunade zamurowało.
Stał przed nią Naruto ale jakiś inny.
To naprawdę ty Naruto?- spytała Tsunade.
A kto inny babciu Tsune...- nie dokończył gdyż dostał po łbie od szanownej hokage.
Teraz jestem pewna że to ty- powiedziała blond włosa sanninka przytulając w tym samym czasie Naruto.
No niech ci się lepiej przyjże- powiedział po chwili i odsunęła się o kilka kroków od Naruto i zilustrowała go dokładnie spojrzeniem.
Był zdecydowanie wyższy, miał dłuższe i bardziej oklapłe włosy, był dobrze zbudowany jego oczy też się zmieniło nadal były w nich te radosne iskierki ale były bardziej spokojne i głębokie, niczym ocean.
Ale najbardziej zaciekawiły ją znaki pokrywające lewe ramię blondyna.
Co to jest Naruto?- Spytała zaciekawiona, kiwając głową na lewę ramię chłopca.
To jest właśnie coś o czym chcemy z tobą porozmawiać Tsunade- wtrącił się białowłosy.
******
Rozumiem, więc to tak- powiedziała poważnie Tsunade spoglądając na lewe ramię chłopca.
Chcemy mieć dzień wolnego więc jakbyś mogła, nie mów nikomu o naszym przybyciu- rzekł do Tsunade białowłosy sannin.
Dobrze- powiedziała hokage, a po chwili dodała:
Ale Naruto jestem ciekawa twoich postępów więc jutro cię ocenie na podstawie trzech kryteriów:
Ninjutsu, będziesz walczyć z Kakashim, Genjutsu, sprawdzi cię Kurenai i Taijutsu, będziesz walczył z
Gai 'em, więc dobrze wypocznij.
Dobrze Tsunade-sama -odpowiedział Naruto i razem z sanninem opuścił biuro hokage.
Ciesze się że wróciłeś... Naruto, ech.. teraz trzeba posprzątać ten bajzel- powiedziała sama do siebie blond włosa sanninka.
Sizune!!!- krzyknęła a po chwili w drzwiach pojawiła się jej asystentka.
*****
Proszę o to dłuższy rozdział, dziękuje ci Yasha Corleone za poprzedni komentarz, naprawdę podniósł mnie na duchu.
Wiem jak już będę dodawał notki będzie tak: będe dodawał 2 krótkie notki w dni szkolne i jedną w długą w weekend :D
Co wy na to???
Wasz Kurama =D
Jeśli taki "system" dodawania rozdziałów jest dla ciebie wygodny - to czytelnicy się dostosują :D Ale pomysł dobry :P
OdpowiedzUsuńCo do rozdziału... przede wszystkim dziękuje za dedykację, którą mnie zaskoczyłeś !
A sam rozdział jest rzeczywiście dłuższy, mogę nawet stwierdzić, że jest przyzwoicie i wystarczająco długi ^.^ Choć zakończyłeś go w takim momencie, że jestem ciekawa co dalej... o co chodzi z tymi znakami na ręce Naruto...
Zdarzyło się, że dostrzegłam jakiś błąd, szczególnie przy końcówce, jak i momentami miałam wrażenie, że leciałeś z pisaniem "na łeb na szyję" , ale były też takie fragmenty gdzie opisy były bardzo dokładne i wszystko było normalnie cacy xD Szczególny szacun za opis walki, która wyszła Ci rewelacyjnie :3
Dziękuje co do tych błędów przy końcówce to trudno było mi się skupić bo młodsza siostra chałasowała mi nad głową, a wytłumaczenie tych znaków na ręce Naruto pojawi się najpewniej w 3 następnych notkach :D
UsuńUcz mnie mistrzu pisać opisy walk ;-; W ni cholercię nie umiem tego dostosować, a tobie to tak genialnie wyszło! *.* Uwielbiam Naruto,a już tym bardziej tych, co potrafią przedstawić te walki ^^ Od dziś tu zaglądam. Mwhahahaha, oczywiście pomiędzy przerwami w graniu w Lol'a xD
OdpowiedzUsuńA teraz jak każdemu przy pierwszym komentarzu, niestety, coś al'a spam, na który masz zakaz zwracania uwagi http://natsu-x-lucy.blogspot.com/
Hajsune : Hajs ci się nie zgadza...
Aysune : Wim, muszem to jakoś nadrobić ^^