Nagle jeden z nich się odezwał: I jak cieszysz się?- powiedział białowłosy uśmiechając się.
Jak bym mógł się nie cieszyć z powrotu do wioski?- odpowiedział mu blondyn odwzajemniając uśmiech.
Ale coś mnie martwi... - dodał po chwili blondyn. Chodzi ci o to co się wydarzyło w tej świątyni...?-odpowiedział poważnym tonem białowłosy. Yhmm- pokiwał głową niebieskooki. Nie musisz się tym martwić... - odpowiedział ciepłym tonem jego sensei. Nie martwię się o to, tylko jak na to zareagują w końcu to...- nie dokończył gdyż zauważył że zbliżają się do wioski.
Ach te wielkie mury otaczające wioskę, jakże ja tęskniłem za tą wioską- myślał blondyn.
Dałem dziś specjalnie krótką bo w dalszej części zaczęła by się sprawa tajemniczej świątyni...
Ale to w następnym rozdziale. Więc żegnam was.
Wasz Kurama :D
Ale coś mnie martwi... - dodał po chwili blondyn. Chodzi ci o to co się wydarzyło w tej świątyni...?-odpowiedział poważnym tonem białowłosy. Yhmm- pokiwał głową niebieskooki. Nie musisz się tym martwić... - odpowiedział ciepłym tonem jego sensei. Nie martwię się o to, tylko jak na to zareagują w końcu to...- nie dokończył gdyż zauważył że zbliżają się do wioski.
Ach te wielkie mury otaczające wioskę, jakże ja tęskniłem za tą wioską- myślał blondyn.
Dałem dziś specjalnie krótką bo w dalszej części zaczęła by się sprawa tajemniczej świątyni...
Ale to w następnym rozdziale. Więc żegnam was.
Wasz Kurama :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz