środa, 27 listopada 2013

Rozdział pierwszy:Powrót część druga

Cieszę się że wracamy do wioski sensei- powiedział blond włosy.
Ja też- odpowiedział mu jego sensei uśmiechając się przy tym.
Po chwili biegu w milczeniu dotarli do bramy wioski.
Stać, kto idzie!- krzyknęli Kotetsu i Izumo  stojący na warcie przy bramie.
Ohayo.- odpowiedzieli jednocześnie blondyn wraz z senseiem uśmiechając się przy tym.
Eee...Znamy się?- Spytał się Kotetsu.
Hahaha chyba bardzo się zmieniliśmy podczas tych 4 lat co nie Naruto?- rzekł białowłosy do blondyna uśmiechając się.
Zaraz, zaraz.... Naruto to TY!!!!!!!????- Wydarł się Izumo tak że spokojnie można by go usłyszeć na górze Hokage.
Ej, ej nie tak głośno, chcemy najpierw się spotkać z Hokage i mieć jeden dzień przerwy bo jesteśmy trochę zmęczeni.- rzekł białowłosy.
Dobrze, Jiraja-san, zaraz powiadomimy Hokage o waszym przybyciu i... -nie dokończył gdyż przerwał mu Jiraja.
Nie! Ja i Naruto chcemy zrobić drobną niespodziankę Tsunade i przy okazji przetestować jej anbu.- powiedział białowłosy sanin.
Więc nas nie widzieliście, rozumiecie?-dodał po chwili Naruto.
Tak.- odpowiedzieli mu chórem strażnicy.
A więc ruszamy Naruto, nie pozwolimy chyba czekać Tsunade...?- powiedział do swojego ucznia sanin.
Nie, nie pozwolimy- odpowiedział mu blondyn uśmiechając się przy tym chytrze.
A więc żegnajcie!!!- krzyknęli już na odchodne Naruto i Jiraja.
 Narazie!!!- odkrzyknęli im Izumo i Kotetsu.
I tak biegneli przez wioskę, nikt ich nie rozpoznawał bo mieli na sobie płaszcze i ukryli swoją chakre.
Po dwóch minutach stali już przed siedzibą władcy wioski liście.
Budynek wygląda tak jak dawniej- myślał Naruto
Naruto to jak wchodzimy?- spytał się białowłosy z lisim uśmiechem.
Oczywiście- odpowiedział mu blondyn z równie lisim uśmiechiem.
To na 3!- powiedział sanin.
1...2....



A reszta w innym rozdziale :D
Jeżeli ktoś to czyta, to niech napisze komentarz, bo nie wiem czy mam pisać bloga czy nie.




                    
                           Wasz Kurama :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz